HEROICZNY ZESPÓŁ NISSAN DELTAWING
KOŃCZY SWOJĄ PRZYGODĘ Z LE MANS
INNOWACYJNY SAMOCHÓD POTWIERDZA INNOWACYJNOŚĆ TECHNOLOGICZNĄ, ALE KOŃCZY WYŚCIG NA SKUTEK WYPADKU
- Przełomowy samochód wyścigowy nawiązuje walkę przez sześć godzin, potwierdzając zarówno swoją niezawodność jak i szybkość
- W wyniku zderzenia z Toyotą LMP1 Nissana DeltaWing wpada w ścianę zakrętów Porsche Curves
- Heroiczny kierowca, Satoshi Motoyama, spędza 90 minut wraz z zespołem próbując ponownie uruchomić auto
- Partnerskie zespoły Nissana w klasie LMP2 nadal bardzo dobrze sobie radzą
LE MANS, Francja, sobota, 16 czerwca 2012: Nissan DeltaWing, najbardziej pionierska innowacja pokolenia w dziedzinie sportu motorowego, wycofał się dziś w nocy z 24-godzinnego wyścigu Le Mans po sześciu godzinach ( 1005 km) i bohaterskiej próbie ponownego uruchomienia samochodu.
Z zamiarem ukończenie słynnego francuskiego wyścigu wytrzymałościowego przy zużyciu połowy paliwa i połowy dostępnych opon w porównaniu z pozostałymi samochodami biorącymi udział w wyścigu, Nissan DeltaWing stał się ulubieńcem fanów i największym wydarzeniem Le Mans 2012 dzięki swojemu niecodziennemu kształtowi przypominającemu grot strzały i zastosowanej technologii napędowej.
Auto bardzo dobrze sobie radziło, osiągając podobne rezultaty czasowe po każdym okrążeniu, gdy, po dość długim okresie jazdy za samochodem bezpieczeństwa, zostało uderzone przez wyprzedzającego je zawodnika LMP1, zjechało z toru i z dużą siłą wpadło na ścianę.
Kierowca, Satoshi Motoyama, przez niemal 90 minut bez wytchnienia i z ogromną pomocą zespołu, który przez radio przekazywał mu niezbędne instrukcje, próbował powrócić do wyścigu. Niestety, pomimo usilnych prób i wysiłków, uszkodzenia, jakich samochód doznał w wypadku, okazały się zbyt poważne.
Nissan DeltaWing wzbudził duże zainteresowanie zarówno mediów jak i publiki, kiedy po raz pierwszy został zaprezentowany w Londynie w marcu. Po wypadku zyskał szerokie poparcie wśród fanów na portalach społecznościowych, a prezentowane w mediach materiały dotyczące projektu miały niemal uniwersalnie pozytywny wydźwięk.
Pomimo bardzo krótkiego harmonogramu prac rozwojowych, wynoszącego zaledwie 107 dni od momentu, gdy auto pokonało pierwsze kilometry, do rozpoczęcia wyścigu w dniu dzisiejszym, zespołowi udało się uporać z całą masą problemów w drodze Nissana DelaWing do Le Mans.
Darren Cox, Dyrektor Generalny europejskiego oddziału Nissana zachowywał stoicki spokój. „Taki jest sport motorowy - nie robilibyśmy tego, gdybyśmy nie zdawali sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Z początku byliśmy kompletnie rozczarowani, ale to uczucie szybko ustąpiło miejsca poczuciu dumy dla tego, co udało nam się osiągnąć".
„Tak wiele osób było zaangażowanych w ten zdumiewający projekt i bez nich to wszystko nie byłoby możliwe. Wszyscy powinni świętować sukces, jakim jest Nissan DeltaWing i być dumni z jego znaczenia jako platformy testowej dla przyszłych innowacji stosowanych zarówno na drodze jak i na torze wyścigowym.
"Przybyliśmy tu i wiele osób nie było pewnych, czy samochód się sprawdzi, ale udowodniliśmy im, że były w błędzie. Wsparcie dla tej kampanii było zdumiewające, i w imieniu całego Nissana pragniemy podziękować wszystkim, którzy się za nami wstawili".
"Mam nadzieję, że będą oni dalej dobrze się bawić podczas weekendu Le Mans i cieszyć się z atrakcji, jakie Nissan przygotował w związku z tegorocznym wyścigiem".
Nissan DeltaWing pokonał 1005 km trasy, co odpowiada dystansowi normalnego wyścigu serii World Endurance Championship. Podczas swojego najlepszego stintu, jechał dobrym tempem innych aut klasy LMP2, a zużycie paliwa pokrywało się z prognozami sprzed wyścigu - cały dystans udałoby się przejechać na połowie ilości paliwa, jaką zużywają samochody LMP1.
Motoyama powiedział: „Cały projekt pt. Nissan DeltaWing okazał się bardzo dużym sukcesem docierając do Le Mans, a auto stanowi ogromny potencjał dla przyszłości wyścigów samochodowych".
„Minęły zaledwie trzy miesiące od zaprezentowania Nissana DeltaWing. Był to dla mnie zaszczyt i jestem wdzięczny, że mogłem być członkiem tego fantastycznego zespołu".
„Do wypadku doszło w bardzo szybkim zakręcie, a samochód uderzył w betonową ścianę. Uszkodzenia były bardzo poważne. Gdyby udało mi się dojechać do boksów, zespół mógłby dokonać koniecznych napraw i moglibyśmy kontynuować jazdę, więc zrobiłem, co było tylko w mojej mocy, ale ponieważ uszkodzenia układu napędowego okazały się zbyt duże, nie udało nam się powrócić do wyścigu".
Drugi kierowca i partner z zespołu Motoyamy, Michael Krumm, powiedział: „Satoshi zrobił, co do niego należało. Zostawił liderom miejsce, by ci mogli go wyprzedzić, ale Nakajima źle ocenił sytuację. Po wypadnięciu z toru Satoshi zrobił, co w jego mocy, by mechanicy mieli możliwość naprawy samochodu. Próbował zdjąć pokrywę silnika, by dostać się do uszkodzonych elementów, ale ta nie chciała zejść, więc jakimś cudem udało mu się ją odgiąć i wejść do środka! To był mistrzowski wysiłek, jednak nawet pomimo naprawy, podczas próby ruszania okazało się, że układ kierowniczy był zbyt uszkodzony od uderzenia, by można było kontynuować jazdę. To wielka szkoda, szczególnie, że cały zespół wykonał tak dużą pracę".
Udział Nissana w 24-godzinnym wyścigu Le Mans nie kończy się wraz z wycofaniem się DeltaWinga - w klasie LMP2, zespoły Greaves Motorsport i Signatech Nissan przejechały już spory dystans i rozpoczynają właśnie etap nocny. Martin Brundle rozpoczął wyścig dla teamu Greaves piorunującym potrójnym stintem, zajmując siódme miejsce po dwóch godzinach jazdy.
„Start był w porządku i udało mi się utrzymać pozycję pomimo faktu, że starałem się zachować ostrożność" - powiedział Brundle. „Od dawna nie przejechałem pełnego stintu, więc potrójny stint to było coś naprawdę mocnego. Zaczynam już rozumieć strategię: zmęczyć staruszka a następnie wsadzić do wozu tajne bronie - Alexa i Lucasa".
Nissan teamu Greaves z numerem 42 miał podczas końcowego etapu solidnego przejazdu w wykonaniu Alexa Brundle'a problem z alternatorem, ale samochód został szybko naprawiony i na tor wyjechał Lucas Ordonez. Samochód z numerem 23 należący do Signatech Nissan radził sobie dobrze, zmieniając kierowców i zbliżając się do półmetka wyścigu. Franck Mailleux jako pierwszy zasiadł za kierownicą auta francuskiej ekipy.
„Miałem fantastyczny start i udało mi się zyskać pięć pozycji i znaleźć się w pierwszej 20 w klasyfikacji generalnej" - powiedział Mailleux. „Balans samochodu nie był idealny podczas pierwszych stintów i nie czułem się tak komfortowo, jak podczas treningów. Wszystko to jest prawdopodobnie zasługą porannych opadów deszczu, jednak pod koniec trzeciego stintu, tuż przed oddaniem fotela Olivierowi, dało się odczuć wyraźną poprawę, gdyż tor był już dość mocno nagumowany".
NISSAN DELTAWING
Eksperymentalny Nissan DeltaWing zadebiutuje podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans, odbywającego się w dniach 16-17 czerwca. Celem Nissana DeltaWing, najbardziej innowacyjnego i przełomowego konceptu obecnego pokolenia w dziedzinie sportu motorowego, będzie ukończenie słynnego wyścigu wytrzymałościowego przy zużyciu połowy paliwa i połowy dostępnych opon zużywanych przez konwencjonalny samochód wyścigowy LMP. Aby śledzić losy tego radykalnego eksperymentu wyścigowego, odwiedź http://www.youtube.com/user/nissanineurope, aby zobaczyć filmy, http://newsroom.nissan-europe.com/ i http://www.facebook.com/NissanSportsCars, aby przeczytać najnowsze informacje i http://www.deltawingracing.com/, aby mieć dostęp do regularnych aktualizacji.